“Zostań” - pomiędzy światem żywych a światem umarłych

Ludzki mózg jest bardzo skomplikowanym organem, niezgłębionym jeszcze w pełni przez naukowców. Dzięki zdolności postrzegania, myślenia, analitycznego przetwarzania danych człowiek potrafi stworzyć arcydzieła sztuki, odkryć nowe technologie. Czasami jednak umysł potrafi płatać nam figle. Mówimy „deja vu”, gdy mamy odczucie, że przeżyliśmy już jakąś sytuację, ale w jakiejś nieokreślonej przyszłości, co oczywiście wiąże się z pewnością, że jest to niemożliwe. Mimo takich chwilowych „ułomności”, bez naszego umysłu, świadomości nie istnielibyśmy. Jak dalece można jednak zaufać szarym komórkom?

reżyseria: Marc Forster
scenariusz: David Benioff
zdjęcia: Roberto Schaefer
muzyka: Asche & Spencer
czas trwania: 99

Ewan McGregor: Sam Foster
Ryan Gosling: Henry Letham
Kate Burton: Pani Letham
Naomi Watts: Lila Culpepper
Elizabeth Reaser: Athena
Bob Hoskins: Dr Leon Patterson
Janeane Garofalo: Dr Beth Levy
B.D. Wong: Dr Ren
Isaach De Bankolé: Profesor

„Między światem żywych a światem umarłych znajduje się miejsce, w którym nie powinieneś przebywać”.

Pewnego dnia u psychiatry …

… Sama Fostera zjawia się pacjent Henry Letham informując, że w dniu swoich dwudziestych pierwszych urodzin, czyli za trzy dni popełni samobójstwo. Sam specjalizujący się w trudnych przypadkach, z pomocą swojej dziewczyny Lila’i, którą kiedyś uratował od śmierci samobójczej, stara się pomóc Henry’iemu. Zadanie z pozoru łatwe staje się walką nie tylko o życie pacjenta, ale też o jego duszę.

Podczas jednego ze spotkań Sam pyta swojego pacjenta o rany na przedramieniu:
Sam: „Skąd to?”
Henry: „Przypalam się”
Sam: „Przypalasz się? Dlaczego?”
Henry: „Przygotowuję się do piekła”
Sam: „Dlaczego sądzisz, że tam trafisz?”
Henry: „Nie wiem. Za to co zrobiłem. Co zrobię”

Henry Letham jest studentem …

… pierwszego roku na akademii sztuk pięknych. Jest osobą zdolną, bardzo wrażliwą, ale zamkniętą w sobie, wyobcowaną. Sam stara się pomóc chłopakowi i powoli wkracza w jego świat, świat, w którym trudno jest odróżnić, co jest rzeczywistością, a co nie. Henry bardzo różni się od poprzednich pacjentów Sama: potrafi przepowiedzieć opad gradu, mimo iż nic nie wskazywało na taką pogodę, wypowiada sekwencje, które później Sam słyszy z ust innych osób (przepowiednia z ciasteka z wróżbą), słyszy głosy, które zdają się nie mieć żadnego sensu. (podczas spotkania w gabinecie Henry mówi, że słyszy następujące zdania – „Nie przesunąłem ich. Wiem, że nie powinienem”, „Nie mogę już tego oglądać”, ,, Zostań ze mną, Henry. Zostań”).

Wraz z Samem udajemy się w niezwykłą podróż …

… w głąb umysłu i duszy Henry’ego. Krok po kroku poznajemy tragiczne życie studenta (stracił oboje rodziców, uważa że kogoś skrzywdził), ale też z minuty na minutę zostajemy wciągnięci w mętne wspomnienia Henry’ego i powoli tracimy orientacje co jest rzeczywistością, a co wytworem umysłu studenta. Sam spotyka ludzi, którzy od kilku lat nie żyją, ma ciągłe uczucie deja vu, jest w końcu świadkiem jak ślepy przyjaciel odzyskuje wzrok. Wszystko to sprawia, że psychiatra gubi się w tym co widzi, nie jest już pewien obrazów, które do niego docierają, wszystko zdaje się być koszmarem sennym, z którego nie można się obudzić.

Klimat filmu już od samego początku …

… jest surrealistyczny. Reżyser Marc Forster w jednym z wywiadów powiedział: „Chciałem, by widzowie od razu zdali sobie sprawę, że akcja naszego filmu nie toczy się w świecie realnym. Zależało mi, aby uświadomili sobie, że losy głównych bohaterów są z sobą nierozerwalnie związane, a ich samych czeka wyprawa w alternatywną rzeczywistość, którą rządzą wyimaginowane prawa”. To co zaintrygowało w scenariuszu Forstera to przede wszystkim przedstawiona w nim wizja świata rządzącego się własnymi prawami: „Od dawna fascynowały mnie pojęcia takie, jak postrzeganie i tożsamość. Myślę, że są one aktualne zwłaszcza dziś, gdy zewsząd otaczają nas media, ukazujące wiele różnych aspektów ‘rzeczywistości’, a postrzeganie stało się ważną częścią naszej świadomości. O tym właśnie myślałem, przystępując do realizacji” – mówi. (źródło: Filmweb http://zostan.filmweb.pl/PressbookView?id=120103&pressbook.id=3314)

stay-film01.jpgstay-film02.jpg

„Zostań” trzeba obejrzeć …

… przynajmniej dwa razy, gdyż po pierwszym seansie nie jesteśmy w stanie odnotować wielu szczegółów, które są istotne dla tego obrazu. „Stay” trzeba zacząć interpretować, od końcowej sceny, która odpowiada na prawie wszystkie pytania rodzące się podczas oglądania. Wszystko to, co widzimy i słyszymy podczas 80 minut poprzedzających finałową scenę, to obrazy i dźwięki zarejestrowane przez Henry’ego Letham’a, w chwili wypadku, które przeplatają się z jego wspomnieniami (w jednym z samochodów płacze dziecko, odgłos tego płaczu często towarzyszy Samowi). W tak wykreowanej rzeczywistości spotykamy ludzi, którzy są świadkami wypadku na moście, oraz słyszymy odgłosy, które towarzyszą feralnemu wydarzeniu. Foster spotyka matkę z dzieckiem, które pyta: „Mamo czy on umrze?”, to pytanie zadaje chłopiec na moście widząc rannego Henry’ego. Wśród gapiów jest para staruszków, która po chwili przyglądania się stwierdza „Nie uda mu się” i odchodzi – te same postaci możemy zobaczyć we wspomnieniach Letham’a gdy jest w aquaparku – w szybie odbija się para staruszków, a mężczyzna wypowiada tę samą kwestię. Gdy Sam odsłuchuje wiadomość nagraną na automatycznej sekretarce, słyszy własny głos: „Henry słuchaj mojego głosu, zostań ze mną”. Jest to tylko kilka przykładów powiązań zdarzeń mających miejsce na moście z tym, co widzi Sam w wyimaginowanym świecie Henry’ego.

Jedną z moich ulubionych scen w tym filmie jest scena, w której Henry siedzi w klubie Peep-O-Rama, a na telebimach lecą fragmenty jego życia. Pokazywany jest most, na którym doszło do wypadku, jego zdjęcia z dzieciństwa, z ukochaną Atheną. Jest to moment, w którym obrazy z życia przelatują Henry’emu przed oczami.

Głównymi bohaterami wyimaginowanego świata Letham’a …

… są Sam Foster i Lila Culpepper, osoby będące najbliżej Henry’ego w momencie śmierci. Wydaje mi się, że umysł Henry’ego właśnie u tych osób szuka pomocy, przebaczenia za to co się stało, dlatego tworzy nieistniejący świat. „Zabiłem swoją matkę i ojca. Pójdę do piekła. Może już tam jestem, nie wiem” – zwierza się Samowi. Henry wini się za wypadek w którym zginęli jego najbliżsi, dlatego w jego pokoju wszystkie ściany są zapisane przez dwa słowa „forgive me” (wybacz, wybaczcie mi). Jak mantrę powtarza w kółko, że nie chciał nikogo skrzywdzić.

Henry powraca ciągle do Sama szukając u niego pomocy, jednak w pewnym momencie role obu bohaterów ulegają odwróceniu – Sam staje się pacjentem, a Henry lekarzem. Desperacka próba pomagania ludziom ujawnia skrywane przez Fostera lęki przed przeszłością. Henry nie jest więc jedyną osobą która szuka odkupienia. Bardzo istotna jest tutaj rola Culpepper, dla której Sam był opiekunem i przewodnikiem, a która to staje się dla niego podporą w walce Fostera o życie Henry’ego, staje się jego aniołem.

stay-film03.jpgstay-film04.jpg

W filmie możemy znaleźć …

wiele ciekawych szczegółów – widzimy w jednej ze scen kilku przechodniów tak samo ubranych, trzymających w rękach to samo (niestety nie wiem co to może oznaczać), a nazwisko głównego bohatera - Letham - jest anagramem nazwiska innego głównego bohatera - Hamleta. Obie postacie żyją w na pograniczu dwóch światów, zatracając powoli świadomość co jest rzeczywistością a co nie. Ulubioną kwestią Atheny, dziewczyny Henry’ego, ze sztuki „Hamlet”, jest kwestia „O, Boże! Ja bym mógł być zamknięty w łupinie orzecha i jeszcze bym się sądził panem niezmierzonej przestrzeni, gdybym tylko złych snów nie miewał”. Jest to odniesienie do obrazów i głosów które słyszy Henry, a których nie rozumie i które to przerażają go.

Zupełnie nie rozumiem dlaczego film ten mimo tak gwiazdorskiej obsady i pomysłu nie odniósł ani kasowego, ani artystycznego sukcesu. W swoim filmie Forster pokazuje, jak każdy z nas buduje sobie własny świat z „nieliniowego kolażu ulotnych wspomnień, chwil, uczuć, myśli, lęków i nadziei”.

W dziele Forstera wieloznaczny jest nawet tytuł …

… – słowo ”zostań” ma wiele znaczeń i nasuwa liczne skojarzenia: ”Dla mnie to słowo oznacza przede wszystkim silną potrzebę. Nikt nie chce, by zostawili go przyjaciele; nikt nie chce zostawić tych, których kocha. Ta potrzeba łączy wszystkich bohaterów filmu, bo każdy z nich pełni ważną rolę w alternatywnej rzeczywistości, w której się obraca” – mówi.

Moja ocena: 10/10


One Response to ““Zostań” - pomiędzy światem żywych a światem umarłych”

  1. yqyqeqyfo Says:

    yqyqeqyfo…

    Panic At The Disco Build God

Leave a Comment